O Nowym Roku, Sylwestrze i tym, że wcale nie trzeba go hucznie obchodzić

by - środa, grudnia 31, 2014




Mam awersję do filmowych okładek, przyznaję. Przyznam również, że książkę czytałam na czytniku, jednak moja Mama pochłonęła Uwikłanie, wobec czego i książkową wersję postanowiłyśmy nabyć. W związku z tym, że za niedługo premiera Ziarna Prawdy w kinie, czas odświeżyć sobie znajomość lektury, a sylwestrowy wieczór nadaje się do tego idealnie. Tak sobie tłumacze brak planów na tą „wyjątkową” noc, jednak wcale nie mam odnośnie tego wyrzutów sumienia - wolę swoje towarzystwo. Nawet, jeśli Więckiewicz dziwnie się na mnie patrzy, a na pendrivie czeka Dracula Untold. Za oknem wciąż wiatr obija się bezczelnie o dach, sądzę więc że posiadówa z kubkiem pełnym herbaty jest jak na tą okazję idealna.

2014 rok dobiega końca. Jeszcze tylko trzy godziny i 2015 otworzy przed nami swoje opiekuńcze ramiona, jeszcze jutro będzie miło, będzie spanie, odpoczywanie, jednak od drugiego stycznia zacznie się prawdziwe życie, sesja, praca, już nie będzie do czego odliczać.

W tym roku dużo się działo - w końcu założyłam bloga z recenzjami na poważnie, przykładając się do tego najlepiej, jak tylko potrafię. Przeczytałam wiele wartościowych książek, np. pana Zygmunta Miłoszewskiego, czy Matthew'a Quicka. Poznałam wielu ludzi, którzy są tak samo jak ja ześwirowani na temat czytania czy pisania, odwiedziłam krakowskie Targi Książki, poznałam Lekko Stronniczych, wygrałam konkurs z Wydawnictwa Otwartego (a zapewniła mi to ta recenzja). 

Nie lubię się długo rozpisywać, jeśli nie chodzi o książki. Wraz z nadchodzącym rokiem postanowiłam się wziąć udział również w innym wyzwaniu niż to, o którym mówiłam w poprzednim poście. Chodzi o 52 Book Challenge PLczyli od jutra zaczynam starania, by w tym roku przeczytać całe 52 książki.  Moim jednym, wielkim postanowieniem oprócz właśnie tego, by dużo czytać jest zapisywanie sobie książek, które uda mi się przeczytać. Na potrzeby powyższego wyzwania założyłam na Lubimy Czytać specjalną półkę, na której będę to zaznaczać.

Swój czytelniczy, nowy rok, zacznę od powieści „Lawendowy Pokój”, nad zakupem której długo się zastanawiałam. Wczoraj jednak zajrzałam do Empiku, i czy mogłam odmówić książce, która prosiła mnie, bym ją kupiła? No pewnie, że nie ;)

A jak tam Wasze noworoczne, czytelnicze plany ? :)

You May Also Like

1 komentarze

  1. 52 książki na rok to dla mnie za mało, dlatego od 3 lat bawię się w "przeczytaj tyle, ile masz wzrostu". I bez problemu udaje mi się to osiągnąć. Ba, nawet czytam o wiele więcej :)
    http://bookznami.pl/przeczytaj-tyle-ile-masz-wzrostu/
    Gdzieś tam masz suwaczek i sprawdzasz sobie, ile musisz czytać stron dziennie, aby podołać :D

    A co do świętowania sylwestra, to nie rozumiem. W sumie to dzień jak co dzień i przejście w nowy rok niewiele zmienia XD

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy