„Inferno” Dan Brown

by - piątek, lutego 20, 2015



Tyle się dobrych opinii o tym „Inferno” naczytałam, że w końcu stwierdziłam, iż muszę się na własne oczęta przekonać, czy rzeczywiście takie fajne, jak mówią, czy jednak nie.  Książka ma imponującą ilość stron, przyznam jednak, że uwielbiam takie wielkie tomiszcza szczególnie, gdy skrywają się na moim czytniku i nie muszę ich targać i szukać wyjścia, jak połączyć czytanie i własną wygodę.

Robert Langdon ma amnezję. Dowiaduje się tego, budząc się z opatrunkiem na głowie w szpitalu. Nie wie, co robił poprzedniego wieczora, gdzie jest i co tu, u licha, robi. Chwilę potem pojawia się ktoś z pistoletem i wtedy wszystko nabiera tempa.

Żeby nie zepsuć nikomu przyjemności odkrywania tego wszystkiego na nowo, nie zdradzę, co działo się dalej, powiem jedynie, że „Inferno” jest niesamowite. Nie tylko ze względu na akcję, która naprawdę porywa, która zmusza do zastanowienia się i poukładania sobie wszystkiego w głowie, ale również na morze informacji, które sprawiło, iż chcę do Florencji już, teraz, zaraz. Dużo odniesień do „Boskiej Komedii” Dantego, dużo muzeów z freskami, dużo słonecznej Italii, i jeszcze więcej emocji, kiedy pożera się te kartki, a wszystko staje się coraz bardziej tajemnicze.

Mam nadzieję, że zakończenie i dla Was okaże się epickie. Osobiście parę dni podnosiłam szczękę z podłogi, zadając sobie w kółko jedno pytanie: „serio?”.


Dlatego też sięgnęłam po „Zaginiony Symbol”, zgodnie z poleceniami znajomych, którzy mówili, że ponoć od Inferno o niebo lepsze. Jak tylko się tego dowiem, dam znać. „Inferno” polecam jednak każdemu ;)

You May Also Like

10 komentarze

  1. W Brownie zaczytywałam się parę dobrych lat temu, było to może jakoś na początku gimnazjum. W każdym razie dość wcześnie, ale nie przytłoczył mnie, czemu dzisiaj się dziwię. Dawno już nie miałam nic jego autorstwa w ręce, "Inferno" także przede mną, ale chciałabym po nią sięgnąć, gdy już poczuję się na siłach na dobrego, starego Browna. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja słyszałam że jest to jedna z gorszych książek Browna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach "Inferno" ale słyszałam, że jest to jedna z gorszych książek :) ogólnie lubię sposób w jaki pisze Brown :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie wypożyczyłam tą książkę z biblioteki, a jako, że czytałam poprzednie książki z serii o Langdonie, to wiem czego się spodziewać. "Zaginiony symbol" polecam - niezła rozrywka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Dana Browna! I mimo, że schemat w jego książkach jest taki sam to... Nieważne, uwielbiam i już ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na półce "Kod Leonarda da Vinci" ale jakoś nie moge sie za nia zabrać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przeczytaniu trzech poprzednich książek o Langdonie "Inferno"nie zrobiło na mnie tak mocnego wrażenia, ale nie ukrywam, że Brown znowu mnie zaskoczył ;) Zakończenie - genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam "Kod Leonarda..." w planach od bardzo, bardzo dawna. Nie interesuje mnie zbytnio taka tematyka, ale to już prawie klasyk. Mam również nadzieję, że też będę zbierać swoje szczątki z podłogi po przeczytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. A tego akurat nie czytałam, ale w takim razie wskakuje na listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy