Czasopismo "Książki" wydanie wakacyjne

by - wtorek, lipca 21, 2015

Przywykłam do tego, że większość gazet, które spotykamy na sklepowych półkach opowiadają o „ciekawym” życiu gwiazd różnego pokroju. W większości są to zwykłe szmatławce, które nie mają żadnego przesłania, a ich głównym celem jest – jak zwykle – trzepanie kasy. Na sensacji bowiem łatwo się zarabia – wystarczy podchwytliwy tytuł, zdjęcie zrobione w odpowiedniej chwili, i krótka gadka na temat tego, że kolejnej gwieździe poprzewracało się w głowie od nadmiaru pieniędzy. Są oczywiście perełki, w których można znaleźć ciekawie przeprowadzone wywiady okraszone wyjątkowymi sesjami fotograficznymi, jednak to wciąż nie przeważa.



Tymczasem na swojej drodze spotkałam czasopismo… o książkach i jestem w siódmym niebie. Co prawda nie jest to nasze ‘pierwsze spotkanie’, bo czytałam  ją już parę razy, jednak dopiero teraz przeczytałam ją niemal od początku do końca.

W tym wakacyjnym wydaniu znajdziemy artykuł o trudzie urlopowania, i takimż samym trudnym powrocie do rzeczywistości, o potędze Coca-Coli , o tym, jaki kult niosła ze sobą w latach osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych.  

Pojawia się też trochę gratki dla kryminałożerców – wywiad z Jørnem Lierem Horstem, tym od „Jaskiniowca” i „Psów gończych”. Rozmowa o byciu policjantem, tym, jak to wpływa na pisanie kryminałów a przede wszystkim o ludzkiej psychice. Mądry, rzetelny wywiad – Jørna polubiłam jeszcze bardziej!  Jest również wywiad z Camillą Läckberg, tą od „Pogromcy lwów” która wyszła ostatnio na polski rynek. Bardzo to przyjemna rozmowa, pokazuje, jaką Camilla jest ciepłą i miłą kobietą, choć jej książki mówią coś zupełnie innego. Jest również wzmianka o czwartej części Millenium, która ukaże się nakładem wydawnictwa Czarna Owca z dniem 27 sierpnia bieżącego roku.

Pojawia się również artykuł o Johnie Greenie, którego książki pokochały miliony ludzi. Rozczulające „Gwiazd naszych wina” czy „Papierowe miasta”, które niedługo mają swoją ekranizację. 
Jest Szczygło, Dzika Kossakówna, kanon na plażę, czyli książki, które można ze sobą wziąć na wakacje, jest wszystko to, co może nas, potencjalnych czytelników zainteresować.


Gazeta do tanich nie należy – kosztuje 9.99 polskich złotych, jednak tym razem wydaje mi się, że „Książki” – magazyn do czytania, wart jest swojej ceny. Polecam, łapcie, póki jeszcze gdzieś w kiosku dostaniecie ;) 

You May Also Like

2 komentarze

  1. Raczej nie czytam czasopism ;). Ale na czwartą część Millenium czekam z niecierpliwością :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzadko kupuję gazety, głównie, gdy chcę poszerzyć punkt spojrzenie na jakąś sprawę polityczną albo gdy znajduje się w niej wywiad z piękną sesją fotograficzną (tak było ostatnio ze ''Zwierciadłem'' i Kasią Nosowską na okładce). Nie słyszałam o tym czasopiśmie, ale zapowiada się super, może uda mi się dostać je w kiosku. Mam już dość czytania o sukienkach gwiazd i ich wakacjach.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy