Mleko i miód // Rupi Kaur PRZEDPREMIEROWO

wtorek, lutego 28, 2017




Z poezją zawsze miałam na bakier. Nudziło mnie i denerwowało na przemian to, że musiałam rozwiązywać zagadki czyichś umysłów. Co autor miał na myśli. Proszę pani, domyślam się, że sam Mickiewicz konkretnie nie wiedział, co tworzy; ja natomiast, proszę pani, nie wiem co sama myślę, nie widzi mi się przeglądanie czyichś umysłów. Pewnie dlatego na lekcjach języka polskiego byłam raczej elementem sali; siedziałam, słuchałam i nic więcej. Szkołę jednak skończyłam (uff) i przyznam, że od tej pory… chyba nic, oprócz kilku wierszy znalezionych gdzieś w internecie na „memach” nie czytałam. Bo mnie nie ciągnęło. Bo się bałam, że trafię na gniota. 

Wtem zobaczyłam ten oto tomik wierszy gdzieś na Instagramie i stwierdziłam, że teraz albo nigdy.  

Mleko i miód w swoich rękach mam już od kilku dobrych dni, jednak nadal czytam, powolutku, po trochu, po jednym wierszu, skaczę między „rozdziałami”, przyglądam się pięknym rysunkom, wracam do moich ulubieńców – i tak w kółko. Bo połknąć tego za jednym razem się nie da, a przynajmniej tak mi się wydaje. 

Wiersze autorstwa Rupi Kaur podzielone są na części tematyczne; jest o kochaniu, wielkich i mniejszych miłościach, cierpieniu, bólu, rozstaniu aż w końcu i o gojeniu też, bo przecież do wesela się zagoi, nic nie trwa wiecznie i tym podobne.

Kiedy zastanawiam się, co tak naprawdę mnie w tym tomiku zauroczyło, nie jestem sobie w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Bo podoba mi się wszystko, począwszy od okładki, poprzez wszystkie rysunki idealnie oddające klimat pięknych, czasem mniej lub bardziej dosadnych wierszy.  Myśli ubrane w takie a nie inne słowa trafiają do człowieka z potrójną mocą. I już nie można się bronić, już nie ma jak. 

Więc jeśli podobnie do mnie byliście kiedyś negatywnie do poezji nastawieni coś czuję, że czas to zmienić. I jeśli tylko będziecie mieli możliwość sięgnięcia po Mleko i miód, zróbcie to, chociażby z czystej ciekawości ;)  Tymczasem ja będę starała się dorwać gdzieś oryginalną wersję... bo tak :)

Egzemplarz otrzymany dzięki uprzejmości 


You Might Also Like

0 komentarze

Instagram