Dziewczynka z zapalniczką // Mariusz Czubaj

By Ola - środa, lipca 25, 2018



Współczesny Śląsk. W katowickim lesie zostaje zamordowany Jacek Szymon, dawny mentor i kolega Rudolfa Heinza. Ten sam, który przed laty, w 2001 roku prowadził sprawę zamordowanej sześcioletniej dziewczynki znalezionej w willi na Brynowie. Sprawcy nigdy nie odnaleziono. Czy te dwie sprawy coś łączy? Na to pytanie będą sobie musieli odpowiedzieć pracownicy policji, chcąc rozwikłać sprawę morderstwa swojego przyjaciela. W sprawę najbardziej angażuje się Rudolf Heinz, profiler, który chwilę wcześniej rozważał odejście z policji. Sprawy nabierają poważnego obrotu w momencie, w którym groźny przestępca wychodzi z więzienia a jego groźby w kierunku Hainza czy Szymona nabierają realnego wymiaru.

Na samym początku książki miałam małe trudności z wgryzieniem się w historię. Czytałam, przewracałam kolejne strony i nie byłam pewna czy rozumiem to, co czytam. Akcja nie pędziła na łeb na szyję, a policjanci niekoniecznie byli chętni do łączenia ze sobą tych dwóch spraw. Przez większość czasu miałam wrażenie jakby śledztwo, którego byli członkami, szło im strasznie opieszale. To znaczy wiedzieli, że chodzi o ich przyjaciela, znajomego, kumpla z pracy, z drugiej strony to połączenie jednego z drugim wydawało się im bez sensu i więcej serca wkładali w szukanie „gdzieś poza”.

Dziewczynka z zapalniczką nie jest lotnym kryminałem. Nie śledzi się z zaparciem działań policji, nie tworzy się w głowie własnych scenariuszów odnośnie rozwiązania sprawy. Chociaż gdzieś w głowie tli się ciekawość, wydaje mi się, że mogłabym tę książkę porzucić w trakcie i jakoś nie ciągnęłoby mnie do poznania zakończenia. Nie czułam z bohaterami żadnej więzi, a zamiast im współczuć albo kibicować, najlepiej wolałabym im stuknąć w głowę. Zakończenie? Nie rzuca na kolana. Nie jest co prawda przewidywalne (nie wpadłam na trop), ale nie ma tych fajerwerków, efektu WOW i „ale jak to co to i dlaczego”.

Lekturę spisuję na neutralność, nie jest źle, czyta się no może nawet i przyjemnie, ale żeby kogoś namawiać do czytania – nie jestem pewna.  


  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze